Nie dość, że gada to jeszcze pachnie... czyli jak z nudnego elektronicznego gadżetu zrobić atrakcyjne zmysłowo gadżeciątko...
...to najnowszy pomysł przedstawicielstwa firmy Verizon Wireless (operator sieci komórkowej w Stanach Zjednoczonych) w Norfolk, Stanie Virginia. A wszystko po to, by jak zwykle wypromować coś nowego...coś kuszącego wręcz, a nawet zmysłowego. Nowy telefon LG Electronics oprócz najnowocześniejszych udoskonaleń miał także jedną z najnowocześniejszych form jego promocji - aromatyzowany Point of Sale. W zasadzie aromamarketing nie jest ciekawostką z wczoraj, lecz czy któryś z operatorów odważył się promować swój najnowszy produkt w akompaniamencie czegoś słodkiego i urzekającego jak... czekolada? Dotychczas marketing zapachowy ograniczał się do aplikownia w miejsce sprzedaży zapachu przyjemnego, czasem stymulującego, ale nie tak słodkiego jak czekolada do tak eleganckiego i prestiżowego wyrobu jak telefon komórkowy. Czy to skuteczna metoda zwiększenia sprzedaży okaże się już wkrótce. My natomiast bijemy brawo za śmiałość i kolejne łamanie stereotypów.
Źródło:
Carolyn Shapiro - "Can scent sell? A growing number of retailers seem to think so", The Virginia Pilot, Dec 21 2006
